Uwaga!

Zdaję sobie w pełni świadomość, że niektóre opowiadania są inspirowane czymś co przeczytałam lub oglądałam. Inspiruję wszystkim tym, co mnie otacza, także tym co czytam lub oglądam tudzież słucham. By nie było nieporozumień.

czwartek, 1 października 2015

Zamknięta w pokoju

Od autorki: osobiste, napisane dawno, bardzo dawno, gdy miało się naście lat...


       Czasem, gdy spoglądam w przeszłość widzę ciemne, zamknięte pomieszczenie z zimnymi ścianami. Nie ma tam okna ani drzwi, tylko wielkie lustro oraz ledwo świecąca żarówka i ja. Sama. Skulona w kącie z opuszczoną głową na kolanach. Boję się podnieść wzrok, jeszcze bym spojrzała w lustro i co? Zobaczyłabym siebie, a przynajmniej to, co za siebie uważa mnie świat.
Jedna dusza zamknięta w ciele, a ciało zamknięte w pomieszczeniu.
       Czasem, gdy spoglądam w teraźniejszość widzę ciemne, zamknięte pomieszczenie z zimnymi ścianami. Nie ma tam okna ani drzwi, tylko wielkie lustro oraz ledwo świecąca żarówka i ja. Sama. Stoję przed lustrem i patrzę jak namalował mnie ten świat. Uczę się każdego szczegółu na pamięć by zapomnienie tego widoku bolało jeszcze bardziej.
       Czasem, gdy spoglądam w przyszłość widzę ciemne, zamknięte pomieszczenie z zimnymi ścianami. Nie ma tam okna ani drzwi, tylko wielka rama po lustrze oraz ledwo świecąca żarówka i ja. Sama. Skulona w kącie obejmuję kolana i spoglądam w rozbite szkło na podłodze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz